niedziela, 10 stycznia 2016

uśmiech proszę ;)

Hej, to znowu ja! Dzisiaj pisze o... w sumie to nie mam pojęcia o czym jest ta notka, o czy miała być, po prostu poczułam chęć jej napisania.

Jutro wracam na uczelnie i na przywitanie mam dwa kolokwia, dlaczego wykładowcy są tacy okropni? HALO, czy ktoś może mi to powiedzieć? Mogę się topić w łzach i wariować, że nie umiem wszystkiego tak jakbym chciała,  w sumie nigdy nie będę zadowolona z poziomu swojej wiedzy, bo zawsze może być lepiej, ale wolę wyjść, ulepić bałwana, potaczać się w śniegu z siostrą i pojeździć na sankach. Ktoś mógłby powiedzieć "nie szkoda ci czasu? przecież jutro masz kolokwium", ale jeśli on woli kuć 24h na dobe no to powodzenia, życzę wszystkiego dobrego, ale to nie jest styl życia dla mnie.
Nie wiecie jak radzić sobie ze stresem? Odreagujcie, pobiegajcie, pobawcie się, zróbcie coś co sprawia wam przyjemność. Kiedy nam na czymś zależy skupiamy na tym całą uwagę, jesteśmy z siebie stale niezadowoleni, bo nie wszystko wyszło tak jakm chcieliśmy, ale to droga do nikąd. Nie chcę was odciągać od pracy, bo tak, ciężka praca jest ważna, ale jeszcze ważniejsze jest bycie szczęśliwym, bo to ułatwia wszystko. Twoje dobre samopoczucie wpływa na skupienie, na twoje wyniki, na to jak wyglądasz! Więc proszę nie zapominaj o sobie. Rób to co kochasz, na co masz danego dnia ochotę. Nie rezygnuj z czekolady, bo jest niezdrowa, czy spaceru, bo masz jutro sprawdzian. Jeśli będziesz żyła w zgodzie ze sobą, swoim ciałem, ono będzie dla ciebie lepsze. (dobra to brzmi mega dziwnie) Chodzi o to, że można siedzieć 8h przed książką i nie nauczyć się niczego, bo jesteśmy zmęczeni, rozproszeni i nie potrafimy się skupić, a można też nauczyć się wszystkiego w 2-3h. Może to brzmi dla was jak jakaś abstrakcja, ale mówię wam to, bo sama się o tym przekonałam. Powinniśmy nauczyć się stawiać siebie na pierwszym miejscu (ale nie jakoś obsesyjnie i egoistycznie, tylko z dystansem). Bo to da nam siłe i energie do dążenia do naszych celów.
Wyznaczamy sobie cele, których spełnienie ma nas uszczęśliwić, ale nie możemy przez całe dążenie do tego żyć w cierpieniu i rozpaczy.

Dziś wrzucę wam trochę zdjęć, bo jednym z moich postanowień na nowy rok, jest właśnie robienie ich w ogromnej ilości. Zdjęcia to naprawdę świetne pamiątki! Uwielbiam raz na jakiś czas usiąść z ciepłym kakaem i je pooglądać. Żałuje, że z wielu wydarzeń nie mam ani jednej nieudanej fotki. Zwykle uciekałam od aparatu, bo nie chciałam wyjść znowu źle, ale właśnie te "złe ujęcia" są najlepsze. Dlatego w 2016 zabraknie mi miejsca na wszystkich możliwych dyskach, bo będę fotografowała wszystko i wszędzie!


Na dziś to już wszystko, do kolejnej notki, pa! 
~em

sobota, 2 stycznia 2016

2016


2016 właśnie się zaczął, 

a ja się pytam jakim cudem 2015 tak szybko się skończył. Ten rok był dość ciężki, a może nie tyle ciężki co pełny nowych doświadczeń. Przygotowania do matury, matura, studniówka, zakończenie liceum, dostanie się na studia i studia, które mimo, że trwają dopiero 3 miesiące, ja czuję, że studiuje już kilka lat. 2015 był dobry, głównie dlatego, że wiele się we mnie zmieniło. Nastawienie do życia. Moja dojrzałość. Dla mnie początek roku jest wyjątkowo pełny natłoku myśli, ponieważ w styczniu obchodzę urodziny i nie mija tylko kolejny rok, ale robię się też coraz starsza. Ten czas jest w pewien sposób szczególny i chociaż gadanie "nowy rok nowa ja" jest oklepane i momentami już śmieszne, zawiera jakieś ziarenko prawdy. Jasne, że możemy się zmienić w dowolnej chwili naszego życia niezależnie czy jest to 5 maj, 18 października czy 1 stycznia, ale jako ludzie jesteśmy raczej słabi i potrzebujemy do wszystkiego motywacji i to nic złego, taka nasza natura. Niech 1 stycznia będzie taką motywacją do zrobienia porządnego podsumowania minionego roku. Niech każdy z nas zastanowi się co dobrego przyniósł 2015, a później co nie do końca nam wyszło i jak możemy to poprawić w 2016. Zróbmy też listę postanowień, bo czemu nie? Ale niech nie będą to wyliczenia typu:
-schudnę
-zacznę się lepiej uczyć
-będę więcej czytała 
-nie będę jadła słodyczy
Nie bądźmy aż tak przewidywalni, postanówmy sobie coś co ma znaczenie dla naszego życia, coś naprawdę istotnego dla naszych bliskich i zaplanujmy jak będziemy te postanowienie realizować. Nie żeby "zacznę się lepiej uczyć" było nieistotne, ale jest zbyt ogólne. Sami nie będziecie wiedzieli jak się za to zabrać, a gdy postanowicie poświęcać codziennie 15 minut po szkole na powtórzenie materiału przerobionego na lekcji z biologii to pomoże wam przyswoić ten materiał na dłużej. Po za tym, uczcie się tak jakbyście musieli ten materiał komuś wytłumaczyć. Wyszukujcie dodatkowe informacje w internecie, sprawdzajcie słów, których znaczenia nie rozumiecie. Zrozumcie to czego się uczycie, a żadne zadanie nie będzie dla was trudne. Zamiast "schudnę" postanówicie ćwiczyć w każdy poniedziałek cardio, a czwartek abs z mel b. 

Kolejną taka radą na nowy rok jest planowanie. Na początku wydaje się to głupie, bo jak kilka słów napisanych na kartce pomoże mi ogarnąć moje życie? Pomoże. Rano weździe samoprzylepną karteczkę, czy notesik i zapiszcie sobie konkretnie co powinniście dziś zrobić. Np.: po powrocie z uczelni odkurzę pokój, nauczę się nerwów przebiegających w obrebię szyji i odrobię angielski. Zobaczycie, że po pewnym czasie wejdzie wam to w nawyk i nie weźmiecie się za nic póki nie zaliczycie wyznaczonych sobie na ten dzień celów, a po nich zostanie wam chwila wolnego czasu na serial, książkę czy po prostu leniuchowanie. 

Nie zmienicie wszystkiego z dnia na dzień, ten rok nie będzie od razu kompletnie inny, ale małymi krokami możecie dojść do momentu, kiedy będziecie z siebie dumne przez to jak się poprawiliście, z ilu złych nawyków zrezygnowaliście i ile nowych, tych dobrych, nabyliście.

Teraz coś przyjemniejszego. Chcę wam życzyć wszystkiego najlepszego w nowym roku. Wliczając w te "wszystko" spełnienia w każdej dziedzinie życia, róbcie wszystko tak dobrze jak potraficie i bądźcie z siebie dumne, nawet jeśli coś nie jest idealne, bo żadko kiedy coś takie jest. Kochajcie siebie, akceptujcie swoje wady, bo to czyni was wyjątkowymi, jedynymi w swoim rodzaju. Nie chciejcie być jak ktoś, bądźcie sobą, a z osób, które uważacie za "goal" czerpcie inspiracje, ale nigdy ich nie naśladujcie. Dbajcie o siebie, róbcie to co kochacie, spełniajcie swoje potrzeby i marzenia, dążcie do wyznaczonych celów. Życzę wam, żeby ten rok był najlepszy z dotychczasowych i żeby był waszym rokiem!

Jeśli już mowa o nowym roku i postanowieniach podzielę się jednym z wami. Postanowiłam raz na jakiś czas pisać jakieś notki. Nie ważne czy ktoś to będzie czytał, chociaż byłoby miło. Macie czasami tak, że dopiero po powiedzeniu jakiegoś pytania na głos wpadanie na odpowiedź? Właśnie dlatego będę prowadziło tego bloga, bo czasem powiedzenie czegoś głośno pomaga. Tak więc będę się tutaj dzieliła myślami, pomysłami, inspiracjami i będę wdzieczna jeśli będziecie mi w tym towarzyszyć. 

~em