sobota, 31 stycznia 2015

shopping & banana pancake

hej! Właśnie wróciłam z zakupów i postanowiłam podzielić się z wami tym za co w pierwszej kolejności chwytam w każdym sklepie. Zdrowe odżywianie zaczyna się od sklepowych półek. Z doświadczenia wiem, że gdy kupię czekoladę z myślą "będę jadła tylko kostkę dziennie" i tak zjem całą w ciagu jednego, może dwóch dni. Lepiej nie kupować czegoś co ma nas kusić. Zaopatrzmy się w to co będzie pyszne i dobrego dla naszego ciała i zdrowia! Oczywiście nie każdy musi rezygnować z czekolady, ale wszystko z umiarem. Wracając do zakupów... Do mojego koszyka zawsze wkładam:
- owoce
- warzywa
- jogurt naturalny, moje must have!
- płatki owsiane
- coś co można dodać prawie do wszystkiego, a więc wszelkiego rodzaju bakalie, żurawinę, orzechy, albo "mieszankę studencką" czyli wszystko w jednym opakowaniu
- makaron/ ryż/ kasze zawsze wybieram te ciemne, wielozbożowe
- wafle ryżowe lub inne chrupkie pieczywo
- galaretki, bo są niskokalorycznym deserem, gdy napadnie ochota na coś słodkiego
- pieczywo, tylko ciemne! chleby te na zakwasie i bez mąki pszennej
- serki wiejskie
-serki typu almette, naturalne lub jogurtowe



Tak wygląda 80% moich zakupów. Oczywiście w lodówce powinniśmy mieć także zawsze mleko i jajka, a nie umrzemy z głodu. Chciałabym zachęcić was do zrezygnowania z gotowych musli, a szczegółnie tych typ "crunchy" zawierają w sobie bardzo dużo cukru i nie ma w nich nic zdrowego czy dietetycznego. Zastąpcie je płatkami owsianymi i "corn flakes" dodając owoce lub bakalie i zalewając jogurtem naturalnym/ maślanką czy po prostu mlekiem. To moja ulubiona opcja śniadaniowa. 

Żeby udowodnić, że to co kupiłam może posłużyć do przygotowania posiłku, zrobiłam bananowe pancakes. To zdrowsza wersja naleśników, zrobiona jedynie z jajek i bananów. Miksujemy 2 jajka i jednego banana do uzyskania płynnej masy, a następnie smażymy ją na patelni. Tadam. Teraz posypujemy dodatkami wedle uznania, sprawdzi się miód, syrop klonowy, jogurt, śmietana, owoce, co tylko chcecie. Ja tym razem wybrałam jogurt kiwi i kilka fistaszków. Smacznego!

ps smakuje lepiej niż wygląda na zdjęciach :)

piątek, 30 stycznia 2015

firstly...

Hej! Prawdopodobnie nie wiecie kim jestem, jak wyglądam, czym się interesuje i po co to pisze, prawda? A więc... Mam 19 lat, jestem maturzystką z wielkimi marzeniami i planami na przyszłość, ale nie będę was nimi zanudzać. Założyłam tego bloga by podzielić się moimi pomysłami na outfity, zdrowe przekąski, spędzanie wolnego czasu, ćwiczenia, chciałabym się z wami podzielić moim pomysłem na siebie :) Mam nadzieję, że ktoś będzie chciał to przeczytać, wpaść raz na jakiś czas i zostawić po sobie jakiś ślad. Jestem otwarta na wasze pomysły i krytykę. Pod każdą notką możecie zadawać pytania, pisać co wam się nie podoba i co byście zmienili, będę naprawdę bardzo, bardzo, bardzo, bardzo wdzięczna za jakiekolwiek oznaki życia na tym blogu.

No to może, żeby nie rzucać słów na wiatr...

Kocham zimę, bo jak nie kochać pięknych, białych ulic i drzew obsypanych śniegiem? Ale ostatnio zaczęłam tęsknić za latem, zakopaniem w szafie szalików, czapek i wyciągnięcie letnich ubrań. Chce znów nosić spódniczki i outfity jak ten. Co o nim myślicie? 

 
bralet: new yorker
spódniczka: berhska
case: bershka